The best of...


...czyli 5 cech, przyzwyczajeń czy umiejętności, które sprawiają, że łezka kręci mi się w oku z rozkoszy posiadania tego psa.



1. Cookie jest niezwykle milusińskim psem. Uwielbia być głaskany i przytulany przez osoby, które dobrze zna. Mogę dotykać go dosłownie wszędzie i nawet jeśli złośliwie łaskoczę go po podeszwach łap nigdy nie zostanę upomniana. W najgorszym wypadku przekręci się tak, aby ręka głaskała brzuch lub łepetynę. Często przychodzi się też, nieco po ludzku, poprzytulać. Opiera się wtedy całym ciałem o moje ramię, wtula we mnie swoją głowę, przymyka oczy i wydaje z siebie charakterystyczne westchnięcie. To pies, który budzi mnie rano, nie po to żebym wyszła z nim na spacer lub dała mu w końcu coś do jedzenia, a po to, żebym pozwoliła mu spać w moich nogach. Zna też "komendę" na rączki? i jeśli faktycznie chce, podskoczy ładując się przednimi łapami wprost w wyciągnięte przed niego ręce (przypomina to komendę "wiewiór", tylko z wyskokiem). Nigdy nie biorę go na ręce na siłę, ale jeśli wskoczy mi w ramiona, chętnie pokazuję mu co się dzieje za oknem i dzielnie znoszę lizanie po twarzy.

2. Jest bardzo bystry. Uwielbia uczyć się psich sztuczek i nowych komend,  potrafi również pokazać czego chce na zasadzie skojarzeń np. "buty-spacer", "miska-woda", "druga miska-jedzenie". Gdy nie może poradzić sobie z jakimś problemem woła o pomoc i pokazuje co się stało (np. gest "wstań"-biegnie do szafy- pokazuje na szafę i szczeka- wtyka łapę pod szafę. czyt. smakołyk spadł mu pod szafę i nie może go wyciągnąć. Albo: tknięcie nosem- tknięcie nosem piłki- gest głową w kierunku suszarki na pranie- gest "wstań" czyt. inna piłka wpadła mu za suszarkę na pranie i mam ją wyciągnąć.) Pewnego dnia wyłowił mi spod kanapy baterię od pilota, mimo że używałam jedynie komendy "przynieś" oraz "nie to, tamto co pokazuję!". Rozumie tak wiele, że podejrzewam go o bycie psim szpiegiem.

3. Wypracowanie komendy "do mnie" i gwizdka. Wielokrotnie, na spacerach bezsmyczowych dostajemy pochwały za to, jak chętnie wraca na wołanie. Istotnie, o ile w pobliżu nie ma obcego psa, przywołanie jest niemal niezawodne (nigdy nie można zakładać stuprocentowego powodzenia). Na wołanie wraca wtedy całym sobą, o mały włos nie gubiąc za sobą własnych łap. Kiedyś będzie też tak skutecznie odwoływany od obcych psów!

4. Mijanie przechodniów w pełnym skupieniu na mnie. Cookie doskonale zna ideę sygnału neutralnego (cmoknięcia) i wie, że używam go głównie w celu skupienia jego uwagi podczas mijania przechodniów. I choć większość z nich jest zdziwiona całym procederem cmoknięcia i dostawienia się psa do nogi, niejednokrotnie widziałam w ich oczach podziw, gdy Cookie grzecznie ich mijał, tym bardziej że część z nich jest wyraźnie zaniepokojona widząc psa w kagańcu idącego na luźnej smyczy. Cookie potrafi tak mijać nawet podskakujące dzieci i podejrzanie wyglądających mężczyzn, choć zdarza mu się jeszcze zajrzeć komuś w reklamówki z zakupami ;)

5. Zatrzymywanie się przy pasach i przechodzenie przez jezdnię. Już od dawna potrafi zatrzymywać się przed przejściem dla pieszych na komendę "stój" i ruszać na "proszę", jednak niedawno wypracowałam z nim umiejętność przechodzenia przez jezdnię przy nodze. Za każdym razem, gdy podchodzimy do przejścia dla pieszych i pies zatrzymuje się na moje polecenie, a później przy nodze, w pełnym skupieniu przechodzi przez przejście jestem dumna jak paw!

Jak widać, życie z tym psem, to wcale nie droga przez mękę. Całkiem proste rzeczy, zwykłe umiejętności wprawiają mnie w zachwyt każdego dnia!

1 komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...