Miska spowalniająca jedzenie dla psiego niejadka?


Cookie nie lubi jeść posiłków z miski. Ma świetną motywację pokarmową, ale otwarcie gardzi typowymi posiłkami, o ile nie są wyjątkowo smakowite. Lubi dostawać jedzenie z ręki, a jeśli tknie cokolwiek z miski, to jedynie pod warunkiem, że solidnie sobie na to zapracuje. Codziennie odstawiamy więc tę samą szopkę z ciągiem komend, by Cookie uznał, że posiłek naprawdę mu się należy. O siódmej rano chciałabym aby wciągnął swoją rację żywieniową raz a porządnie, bez zaglądania mi do łazienki z miną "Halo, przepraszam! Nie mogę zjeść, bo nie zasłużyłem!".
Rozwiązania tego problemu są dwa: mieszanie jedzenie z pasztetem (żwacze mielone czy oleje nie działają) lub zaoferować mu różne formy zdobywania pożywienia. Im ich więcej, tym lepiej, bo to jedna z podstawowych potrzeb naszych pupili!





Jak pies może zdobywać pożywienie i jak tym samym możemy budować jego motywację pokarmową i apetyt?

1. Wykonywanie komend, sztuczek w zamian za smaczki i karmę wydawane z ręki. Ja przygotowałam sobie mieszankę smaczków i karmy, pies nigdy nie wie co dostanie.
2. Chowanie jedzenia w domu i nauka komendy "szukaj"
3. Rozsypywanie jedzenia w trawie. Świetny sposób i jeden bardzo duży minus: uczy psa, że pozwalamy mu na stołowanie się na osiedlowych trawnikach.
4. Kule- smakule, np. trixie (mamy tę piłkę i gorąco ją polecamy!) 
Gratka dla psów podobnych Cookiemu. Wewnętrzny labirynt uniemożliwia zbyt szybkie wypadanie smaczków, w oczywisty i przewidywalny dla psa sposób. Zdobycie posiłku wymaga odrobiny turlania, rzucania i trącania łapą, ale nie jest też zbyt trudne, więc pies się nie zniechęca. Ponownie, zachęcam do wrzucenia do niej kilku smaczków, dla wzmocnienia motywacji.
5. Kongi
Sucha karma wrzucona do konga wysypuje się niestety niemal natychmiastowo, a samo lizanie nudzi Cookiego w tri miga. Jest dobrym urozmaiceniem, nie sprawdza się w naszym przypadku jako podstawowy podajnik jedzenia.
6. Zabawki na inteligencję, np. Dog Activity Flip Board
Mieliśmy okazję przetestować dwa modele na majówce z DOGadajcie się i już wiem, że na pewno kiedyś sprawię Cookiemu taki prezent. Kilka podobnych zabawek możecie znaleźć na przykład na zooplusie.
7. Miski spowalniające jedzenie- o tym będzie dzisiaj!


Zdecydowałam się na kupno dwóch misek spowalniających jedzenie: Kyjen Slo-Bowl Mini Flower i Northmate Green Mini, w sklepie toys4dogs znajdziecie również inne modele takich misek, do wyboru do koloru! Jest to jednak dość droga impreza, za purpurową zapłaciłam prawie 60 zł, za zieloną niecałe 80zł. Czy warto?


Dla jakich psów?
Dla każdego. Zarówno dla psich odkurzaczy, które pochłaniają karmę ze zwykłej miski szybciej niż są w stanie ją pogryźć, dla psich niejadków, które lubią zdobywać każdy posiłek, ale również dla każdego innego psa jako urozmaicenie zwykłych posiłków. Dzięki nieregularnym kształtom misek pies niejednokrotnie musi się wykazać się sprytem, by wydobyć karmę, więc jest to dla niego bardzo przyjemna forma treningu. Dodam również, że lizanie, a więc również wygrzebywanie językiem karmy z takiej miski, w naturalny sposób pobudza organizm psa do wytwarzania serotoniny.

Miska może też służyć jako podstawa do lizawki, wystarczy posmarować ścianki czymś smakowitym, żaden pies nie powinien się obrazić za takiego dziwnego konga :)

Rozmiar:
Wybrałam rozmiary Mini z duszą na ramieniu, obawiając się, że średniej wielkości Cookie będzie miał poważny kłopot z wydobyciem granulek lub że jego karma nie będzie się nadawała jako "wkład" do misek. Niepotrzebnie, wersje Mini w obu modelach wcale nie są takie mini, jak by się mogło wydawać.

Kyjen Slo-Bowl Mini: długość: 29 cm, szerokość: 22,5 cm, wysokość: 7,3 cm waga: 400g
Northmate Green Mini: Średnica: 19,5cm, wysokość: 3,5cm waga: 285g

Pierwsze wrażenie:
Oba modele misek wykonane są z solidnego, grubego plastiku. Są bardzo estetycznie wykonane, nie trącają bazarową tandetą, nie posiadają żadnych zadziorów. Na spodzie obu misek znajdziemy gumowe nakładki, które zapobiegają przesuwaniu się miski podczas jedzenia posiłku. Gumeczki lepiej sprawdzają się w misce Kyjen Slo-Bowl. Northmate Green minimalnie się chybocze.

Jak Cookiemu je się z nowych misek?




Całkiem nieźle! Kiełbasy co prawda nie podano, a jednak posiłki jak na razie zjadane są ze smakiem i co najważniejsze, z radością. Nie jest zbyt łatwo i o to w tym wszystkim chodzi!

Dobrym rozwiązaniem jest w miarę możliwości kupno kilku różnych misek i stosowanie ich wymiennie. Nawet najfajniejsza zabawka może szybko się znudzić, jeśli pies będzie miał do niej stały dostęp, pamiętajmy więc o chowaniu miski po zakończonym posiłku, zyska wtedy na atrakcyjności.

Sprawdziłam również, jak Cookie radzi sobie z wyjadaniem tylko tych smaczniejszych kąsków z miski, poprzez dosypanie mu do karmy garści smaczków. Straszny peszek, prócz smaczków przypadkowo wciągnął również prawie wszystkie granulki "suchej". To daje nam pole do popisu, jeśli chcemy nielubianą karmę wymieszać z tą smaczniejszą.

Która lepsza?
Obie miski są bardzo dobre, a jednak wolimy purpurową Kyjen Slo-Bowl. Pewniej stoi na płaskim podłożu, nie przesuwa się, nie hałasuje. Cookie również nieco chętniej wyjada z niej karmę. Poza tym, jest tańsza!



Jak Wasze psiaki zjadają swoje posiłki? 
Czy używacie misek spowalniających jedzenie?
Podzielcie się swoimi doświadczeniami w komentarzach :)

7 komentarzy

  1. A co z psem, który nie chce jeść z miski? Nabiera całą mordkę karmy, idzie na dywan i tam gryzie (niemiłosiernie przy tym krusząc).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas pomogło kupowanie drobniejszej kamy :) Albo możesz podawać psu kamę mokrą, z puszki albo saszetki.

      Usuń
    2. Może miejsce, w którym stoi miska mu nie odpowiada?
      Jeśli jest to zawsze te samo miejsce na dywanie, ja bym próbowała tak: Stawiałabym miske z jedzeniem na dywanie, jeśli pies zacznie jeść z miski, gorąco pochwalić. Przez kilka dni pies jadlby z miski na dywanie, a później stopniowo zaczelabym oddalać miske do jej miejsca docelowego.
      Jesli to nie pomaga i pies nadal nie je z miski, probowalabym konsekwetne odsylac go do miski gdy wynosi jedzenie, zbierając rozsypana karmę i wrzucając ja do miski. Po okolo trzech próbach wywleczenia karmy na dywan zabralabym miske na kilka minut. Do skutku, aż zaakceptuje fakt ze nie wolno jeść na dywanie.

      Usuń
  2. A to ci patent. Widziałam już takie miski, ale jakoś nie przyszło mi do głowy żeby kupić, mimo że u nas jedzenie znika w kilka sekund. Kiedy raz w roku Bohun poczyni rzyg, to samymi niepogryzionymi chrupkami, może trzeba będzie się zastanowić. Cena kosmiczna, na razie w domu słowem nie wspomnę, bo spotkam syę z gromkim śmiechem i postukaniem w głowę, ale zapiszę w notatniku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, cena kosmiczna. Ale co się kupiło, to się nie odkupi. Szczególnie jeśli się sprawdza i szkoda sprzedać ;)

      Usuń
  3. te miski to super sprawa ! :) Jednak mój pies nie ma problemów z jedzonkiem.

    Zapraszam również na bazarek,z którego zyski są przeznaczone na zwierzęta w schronisku :)
    https://www.facebook.com/events/1061212627240026/

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo przydatny post, pomógł mi podjąć decyzję w kwestii rozmiaru trawy ;)
    http://uszate.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...