Z kim przystajesz, takim się stajesz!


Powszechnie wiadomo, że towarzystwo w jakim się obracamy wpływa na to, jakim stajemy się człowiekiem. Z kim przystajesz, takim się stajesz! Oczywiście, można być mniej lub bardziej podatnym, ale ostatecznie zwykle ulegamy wpływowi środowiska, nawet nieświadomie. Rozmawiając z osobą, którą darzymy sympatią, często mimowolnie naśladujemy jej gestykulację lub sposób wypowiadania się. Wszyscy chcemy przynależeć do grupy, nikt nie chce być też tym "innym", nawet jeśli w modzie jest, by się wyróżniać.
Być może też słyszeliście z ust swoich rodziców, że zadajecie się ze złym towarzystwem i być może po latach stwierdzacie, że to była święta prawda lub totalna bzdura, bo ostatecznie wszyscy wyszliście na ludzi. A może, wszystko jeszcze przed Wami!

A jak to jest z psami? 

One też ulegają wpływowi czworonogów, z którymi się kumplują! Możemy to konstruktywnie wykorzystywać, np. szkoląc psy w niewielkich grupach lub dobierając psich towarzyszy, którzy pomogą nam wypracować u naszego czworonoga pożądane przez nas zachowanie (np. zabieramy na spacer wprawnych psich pływaków, by pomogły naszemu oswoić się z wodą). 
Ale każdy medal ma dwie strony :)

Słyszałam ostatnio na spacerze, nie pierwszy zresztą raz: "...bo ona nie biegała za rowerzystami, ale nauczyła się od jednego z tutejszych psów"... Wy również z pewnością spotkaliście się z podobnymi rewelacjami, śmiejemy się przecież zresztą, że psy najszybciej uczą się od siebie "tego złego" ;) 
Czy macie to na uwadze, dobierając swojemu pupilowi najlepszych kumpli?



Uważnie podchodzę do zacieśniania relacji z psami "z tego samego worka", co mój Cookie. Owszem, zwykle doskonale się dogadują (bo mają podobny temperament), a wymiana doświadczeń jest dla obu opiekunów bardzo interesująca. Pytanie, czy w szerszej perspektywie taka przyjaźń wychodzi naszym psom na dobre, szczególnie, jeśli spacer ogranicza się do ganiania samopas i wzajemnego jojczenia, a nie pracy :)
Czerwona lampka zapala mi się, gdy psiaki wzajemnie się pobudzają, nie potrafią się wyciszyć w swoim towarzystwie, ganiają do utraty tchu, robią się szczekliwe i reaktywne, ciągną na smyczy, obszczekują przechodniów. To wtedy zapada decyzja o tym, by ich kontakty ze sobą znacznie ograniczyć. Oczywiście, mogą się ze sobą spotykać, ale rzadziej, krócej lub w towarzystwie innych, bardziej poukładanych psów.

Dla mojego reaktywnego, nieco zbyt gwałtownego czworonoga staram się dobierać kumpli stabilnych emocjonalnie, pewnych siebie, wyrozumiałych. Jeśli do tego są żwawe i chętne do zabawy, trafiliśmy w dziesiątkę! Zwracam również uwagę na samopoczucie drugiego psa, bo być może my cieszymy się z takiego kumpelstwa, ale druga strona wolałaby wymknąć się po angielsku.

Z rezerwą odnosimy się do kontaktów z psami reaktywnymi lub o silnym instynkcie pogoni, które ścigają rowerzystów, biegaczy lub dzieci, bo sami ledwo (i to nie na 100%) wywalczyliśmy ich ignorowanie. Cookie sam z siebie nie powinien pogonić rowerzysty czy biegacza, ale w towarzystwie? Dam sobie rękę uciąć, że pokaże kumplom jaki z niego hałaburda. Daj Boże, żeby żaden z psów nie szczeknął: "Założę się, że nie dziabniesz tego faceta w nogę!" ;) 
Z tej przyczyny, nie ma biegania luzem z awanturnikami, chociaż jeśli nieprzyjemne sytuacje zdarzają się sporadycznie, jak najbardziej wolno się od czasu do czasu bawić na lince lub w kontrolowanym otoczeniu.



Ale ale! Nie dajmy się zwariować, żaden pies nie jest doskonały, nie polecam tu zabawy w tworzenie klubu Idealnie Ładnych i Grzecznych Psów Bez Skazy lub odwrotnie, Klubu Zalęknionych Małych Piesków "Dużym psom wstęp wzbroniony pod groźbą zaszczucia panią Halinką". Nikomu to nie wyjdzie na dobre, bo trzymanie psa pod kloszem nie jest rozwiązaniem. Jestem również zdania, że nie można z każdego byle spaceru w psiej paczce robić szkolenia, bo chwila beztroskiego ganiania jest wręcz wskazana. Co więcej, często aranżowane przyjaźnie nie są też tak głębokie, jak te spontaniczne, zrodzone pod trzepakiem. Dajmy więc swoim psom możliwość wyboru, ale również, trzymajmy rękę na pulsie!
Jeśli zależy Ci na oduczeniu czworonoga polowania na ptaki, zastanów się czy należy codziennie spotykać się z osiedlowym Łowcą (a przynajmniej, być może warto przesunąć spacery na późny wieczór, gdy gołębie smacznie śpią?), jeśli Twój pies obszczekuje obcych mężczyzn, pomyśl dwa razy, czy na spacerze z psią koleżanką podzielającą ten problem, czworonogi nie będą sobie wtórować i sprawa się nie zaogni. Jeśli Twój pies lubi naśladować zachowanie innych czworonogów i idzie za nimi jak w dym, zwróć uwagę, czy koledzy nie mają czegoś na sumieniu i nie sprowadzają go na manowce, np. będąc napastliwymi wobec innych piesków, skacząc na ludzi, zabierając dzieciom zabawki lub stołując się na trawniku.

Obserwujcie, reagujcie, bądźcie asertywni!



A czy Wasze psy mają swoich ulubionych przyjaciół? A może cenicie sobie spontaniczne spotkania?
Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach!



12 komentarzy

  1. Bohun ma swoją najwspanialszą dziewczynę - Bułkę. Zawsze razem, tylko oni rozumieją swoje gesty, zabawy, z innymi psami to już nie to samo. Bułka pokazała Bohunowi, że można gryźć patyki i za nimi ganiać, ale też podlatuje i drze japę do innych psów, co fafik podłapał, ale na szczęście Bohuna udało się od tego odwołać ;) Bohun to tez urodzony alfa i dzielnicowy, więc generalnie kiedy jesteśmy w parku, inne psy nie za bardzo mają okazję się podekscytować i nakręcić, bo ten pilnuje porządku i spokoju. Aby inne psy mogły się wylatać to niestety muszę zrobić dwa-trzy fizjologiczne kółka w parku i wychodzimy połazić na dzielnię. Nie ma Bułki - nie ma zabawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam ich razem na zdjęciu, ach ta miłość! <3

      Usuń
  2. Super wpis!! My właśnie też baaardzo musimy dobierać towarzystwo, Noaś nie przepada za samcami, których nie zna, dlatego często rezygnujemy nawet z zapoznania, bo po co komu podnosić ciśnienie. Nie bawimy się też z psami, które są mocno rywalizujące, bo z takiego połaczenia nic dobrego nie wychodzi :/ Jak tworzy się stado, jest kilka psów, to mój zamienia się w obrońcę uciśnionych, alfa mu się włącza itd. Natomiast co do psich charakterów, shiby są mega reaktywne i bawią się jak dzikusy i nie chciałabym mu odbierać tej przyjemności by bawić się ze swoimi ziomalami, właśnie w ten szalony sposób. Nie zauważyłam też by te dzikie harce negatywnie wpływały na Noaśka, wręcz przeciwnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jednak staram się kontrolować szaleństwo, gdy widzę że zabawa wciąż się rozkręca, jest coraz głośniej i niebezpieczniej (np. taranują inne psy albo wpadają na obcych ludzi), robię im "Stop zabawa!".
      Wredna pańcia na sto dwa, ale zależy mi, by Cookie znał umiar ;)

      Usuń
  3. Kentucky np. nie gania rowerzystów a raz na spacerze spotkał się z nową koleżanką, która lubi ganiać rowerzystów więc pobiegła i Kentucky za nią też. Zauważyłam, że Kentucky przy innych psach chętniej się odwołuje niż jesteśmy sami na zwykłym spacerku. Podoba mi się też to, że na spacerach z innymi psami zaczyna biegać za zabawkami (mamy problem z motywacją i ze skupieniem), więc jest to dla mnie szokiem, że on chce biegać za piłką. Często tez wychodziliśmy z borderem z naszej miejscowości i Kentucky uczy się trochę też od niego, np. przy nim jest bardziej chętny na zabawki. Zauważyłam również, że Kentucky lubi bawić się z amstafami :) Bardzo fajny wpis! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale super! Możecie inne psy wykorzystywać do treningu motywacji zabawką i przywołania :)

      Usuń
  4. Najlepsza i chyba jedyna przyjaciółka mojej suki chciała przy pierwszym spotkaniu Vegę eksterminować zresztą z wzajemnością ;) . I nie tylko na pierwszym... właściwie zapowiadało się że będą się nienawidzić do żywego, bo te ich 'rozmówki' były zupełnie nie na żarty, ostatecznie wyszło z tego zupełnie coś innego niż się spodziewałyśmy. No i Vegi bym nie podejrzewała o to, że z jakimś psem wejdzie w taką zażyłość. Z Piksem to już nie to samo :( .

    Spontanicznych spotkań za to unikamy jak ognia, tak jak osiedlowych spędów i wielkogrupowych spacerów z nieznanymi nam psami.

    OdpowiedzUsuń
  5. Terror kocha wszystkie psy, niestety często bez wzajemności.
    No i generalnie nie ma zbyt dużego kontaktu z innymi psami . W moim bloku poza naszym, mieszkają jeszcze dwa psy, z czego jeden to york po przejściach (boi się wszystkich ludzi poza swoją opiekunką, a od psów z daaaaala!) drugi to maltańczyk, często się fajnie bawią z Terrorem, ale czasem ten maltańczyk ma takie dziwne napady, zaczyna ciągle szczekać na Te, jest zaborczy i warczy. Terror po spotkaniach z nim też się czasem taki robi, ujada z byle powodu, powarkiwać w zabawie, więc ograniczam kontakt do spotkań co jakiś czas.
    A jak idziemy na dłuższe spacery to wybieram takie miejsca, gdzie chodzi malo ludzi :-)

    Pozdrowienia! K&T
    jackterror.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego inne pieski nie lubią Terrora? :(

      Usuń
  6. Świetny tekst! Abi nie naśladuje mocno innych psów - na spacerze chwila zabawy, a potem bardziej jest zainteresowana mną i zabaweczką ukrytą w saszetce ^^ Jednak gdy chodzi o szczekanie w mig załapuje to od kumpli, co mocno mnie irytuje :P Wychodzi na to, że nasze sławne powiedzenie odnosi się nie tylko do ludzi :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ogi jak na razie lubi się bawić ze wszystkimi psami. Spotykamy się na poznańskich wybiegach lub parkach z grupkami psiaków w rożnym wieku. Gdy był młodszy raczej tylko obserwował zachowania dorosłych psów. Teraz, gdy ma 7 miesięcy jest bardziej odważny, zaczyna zaczepiać innych. Mimo, że w otoczeniu zdarzały się bardzo energiczne i ekspansywne psy, to on nie przejął ich zachowań.

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie z kolei Baloo miał chwilę, że złe nawyki od Ru przejął - czyli zdarzyło mu się nie przybiec na przywołanie, bo Ru nie zareagowała za pierwszym razem. Wybiłam mu to szybko z głowy, ale fakt pozostał.

    Ru z kolei dzięki Balowi nauczyła się jednak przyzwoitego przywołania, zabawy zabawkami, od niego czerpała same dobre rzeczy. Także mam nauczkę na przyszłość, że nie tylko ten, który świeci przykładem może zamieszać w głowie tego drugiego :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...