15 zabawek, za mniej niż 15 złotych


Potrzeba matką wynalazków, a bieda uczy rozsądnie gospodarować pieniądzmi. Krótkie czasy, gdy przez okrągły miesiąc wymyślałam co kupię psu za zarobione pieniądze na razie minęły, a na ich miejsce wstąpiły rozważania, co muszę kupić w tym miesiącu, co może poczekać do następnego, a czego nie kupować wcale.
A jeśli mimo wszystko chcę? :( Jak ma żyć psia blogerka bez nowych zabaweczków i gadżecików dla swojego pieska? Jak to jak, oszczędnie!
Jeśli tak jak ja musicie przynajmniej przez jakiś czas solidnie liczyć wydawane pieniądze, zapraszam na zestawienie 15 godnych polecenia zabawek dostępnych w sklepach internetowych i stacjonarnych za mniej niż 15zł. Wymacałam je w pracy specjalnie dla Was!



1. Comfy, safestick- legendarny już, bezpieczny patyk, który swego czasu był na ustach całej psiej blogosfery. Bardzo wytrzymały, pływający, łatwy do czyszczenia. Z dziurą na wylot by przewlec przez niego sznurek, albo napakować jakąś mazią (dziwny kong, yeah!).




2. Comfy, truskawka- idealna do naładowania smakami. Można przewlec przez nią sznurek. Jest dość elastyczna, ale wytrzymała. Nietonąca.


3. Comfy, snack ball- na smaki lub do rzucania (odbija się w nieprzewidywalny sposób, yaaay!), wytrzymała i nietonąca. 



4. Comfy, ryba- ciekawa zabawka w formie ringu, w dwóch kolorach. Na płetwach posiada masujące i intrygujące wypustki, a w otwory podobno można włożyć smaki. Pływająca, wytrzymała, można się nią poprzeciągać.


5. Comfy, dental bones- elastyczne gumowe kosteczki z wypustkami (po jednej stronie bardziej kolczaste, po drugiej zaokrąglone). Pachną gumkami do ścierania z dzieciństwa, wyginają się. Występują w trzech rozmiarach i trzech neonowych kolorach. Super opcja dla młodzieży i wszystkich psiaków, które lubią sobie coś pomemłać.


6. Comfy, shanty de luxe- bardzo ciekawy, ładny szarpak z piszczałką w środku. Cieszy mnie sama jego wyjątkowa, swetrowa forma, bo przywykłam do szarpaków sznurkowych lub futerkowych. Jest zwyczajnie ładny. Występuje w trzech rozmiarach i dwóch kolorach. Opcję dla małych piesków zakupimy za mniej niż 15zł. 
7. Trixie, piłka jeżowa z piszczałką- piszcząca piłka napakowana kolcami. Ugina się dość łatwo, piszczy głośno. Cóż więcej dodać?



8. Trixie, piłka jeżowa twarda- tak na serio, to jest bardzo miękka. Zachowuje się jakby była niedopompowana, także ugina się, ale ręką nie damy rady jej ścisnąć tak, aby ścianki do siebie przylegały, jeśli rozumiecie o co mi chodzi. Nie piszczy, to duża zaleta dla psów takich jak Cookie, który mógłby przestraszyć się zarówno jeżowej formy piłki jak i nowej piszczałki ("To żyje!"). Wróżę, że jest pływająca. O dziwo, wygląda całkiem przyzwoicie, a końcówki kolców pomalowane są dość równomiernie (a nie na zasadzie: jak mi się umoczy to będzie. "Oj, polało się.")


9. Trixie, piłki gumowe, różne sportowe wzory- stosunkowo miękkie piłki o nieco gąbczastej strukturze. Naprawdę estetycznie wykonane i miłe w dotyku. Podobno pływają, dobrze się odbijają i na pewno pasują do katapult Trixie. Jestem pewna, że fajnie by je było poobgryzać, więc nie polecam zostawiania ich z psem sam na sam, ale z drugiej strony piłki o podobnej strukturze sprawiają psom często dużą frajdę, właśnie dlatego, że dają nadzieję na ich rozszarpanie ;)

10. Trixie, plaster miodu- duża, piszcząca piłka z otworami imitującymi plaster miodu. Ciekawa, estetycznie wykonana, łatwa w czyszczeniu. Niestety, podobno kiepsko się odbija i jest mało wytrzymała, tak więc psiaki o silnych szczękach i skłonnościach destrukcyjnych długo się nią nie nacieszą, chyba, że będą się bawić tylko w aportowanie. Bardzo głośno piszczy!



11. Trixie, lateksowa piłka z piszczałką- ciekawa lateksowa piłka o różnych wzorach do wyboru. Dość ładnie wykonana, piszcząca, z wypustkami. Ma stosunkowo cienkie ścianki, więc siłą rzeczy nie będzie zbyt wytrzymała. Niemniej jednak psiaki, które podobnie jak Cookie delikatnie noszą w pysku piłki z pewnością będą z niej zadowolone :)



12. Trixie, dentafun- piłka o zapachu (i smaku?) mięty. Rowki i wypustki mechanicznie czyszczą zęby psa. Przez otwór można przewlec sznurek lub napakować do niego smakołyków. Dość ciężka, ale podobno wytrzymała.


13. Trixie, piłka z dzwoneczkiem- otóż to, piłka jest zupełnie pusta w środku i pomyka w niej jedynie dzwoneczek. Klienci często twierdzą, że to zabawka dla kota. Jej ścianki są stosunkowo cienkie, więc mocno się ugina. Dzwoneczek może być zagrożeniem dla psiaków rozszarpujących piłki, ale jej niewątpliwą zaletą jest to, że jest naprawdę inna niż wszystkie!


14. Trixie, piłka gumowa pełna- bardzo twarda i ciężka, gumowa piłka. Nie da się w nią wbić paznokcia i naprawdę swoje waży. Gratka dla psów o silnych szczękach.





15. Zoulux sznur miętowy- niby taki zwykły sznur, a odświeża oddech, wow! Występuje w kilku rozmiarach.



Jak widzicie w zestawieniu dominują zabawki firm Comfy i Trixie, choć niestety nikt mi za to nie zapłacił. Zaprezentowane zabawki można zakupić w sklepie stacjonarnym, w którym pracuję i z tej okazji miałam przyjemność dokładnie je obejrzeć. Nie da się przecież ukryć, że większość z tanich (ale te drogie również!) zabawek jest po prostu brzydka, niechlujnie wykonana, za to często mają doskonale wykonane zdjęcia, przez co kupując przez internet można się nieźle naciąć (na przykład obecny na mojej wishliście snacky worm w rzeczywistości jest naprawdę brzydki). A przecież, nie ukrywajmy, zabawki mają cieszyć również nasze oczy. W przedbiegach odpadły więc piłki, które byłyby interesujące, gdyby nie fakt, że ktoś zadecydował by zagrały główną rolę w challengu "pomaluj piłkę z zamkniętymi oczami". Serio, niektórych potworków nie da się nawet opisać :)

Przedstawione przeze mnie zabawki chętnie kupiłabym Cookiemu, więc i Wam mogę je śmiało polecić :)


Dajcie znać, jeśli widzieliście gdzieś lub sami posiadacie godne polecenia zabawki dostępne za mniej niż 15 złotych! Takie informacje są teraz dla mnie na wagę złota :)
A może Wasze psiaki bawią się jedną lub nawet kilkoma zabawkami z mojej listy? Co o nich sądzicie?

22 komentarze

  1. Dzięki za ten post. Od dłuższego czasu zastanawiam się nad piłką Trixie dentafun, ale nigdy nie mam okazji jej kupić. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja psina bawi się tylko szarpakami szczególnie mopowy i futrzasty, roboty domowej :D Piłka sznurkowa z biedronki gdzie mało kiedy co się nią bawimy.
    Ale jak coś znajdziemy, albo zakupimy na pewno damy znać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety większość tych zabawek zbyt długo u nas nie pożyłoby.
    A Comfy mnie jakoś nie przekonywują dla Owczarów :( także jesteśmy skazani na drogie zabawki i brak oszczędności... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego Comfy Cię nie przekonują? Z opinii kilku właścicieli owczarków wynika, że są naprawdę bardzo wytrzymałe!

      Usuń
  4. Piłka Trixie plaster miodu wygląda super. Niestety u nas w zoologicznym takiej nie ma :/ Może zamówimy bo Timb baardzo lubi piszczałki :D Dzięki

    OdpowiedzUsuń
  5. Zabawki z Comfy są śliczne, ale mogliby jednak robić je z ciut mocniejszej gumy, aż tak miękkie wydają się nie być zbyt wytrzymałe. Aktualnie mamy patyka, miałyśmy też truskawkę, i cały czas mam wrażenie, że rozpadnie się pod naciskiem zębów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. Gdzie w zestawieniu nieśmiertelne i tak popularne PYSZCZKI? :D

      Usuń
    2. Z drugiej strony, ta guma jest bardzo elastyczna, więc przypuszczalnie mniej się będzie "kruszyć";)

      Jakie pyszczki? :)

      Usuń
  6. Truskawka z Comfy jest świetna zresztą również i jabłuszko! <3

    H&F
    http://jaimojaspanielka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Mamy truskawkę i tą rózową kość z comfy. Truskawka to tajna broń gdy pies podczas treningu jest zdekoncentrowany i słabo zmotywowany. Kość natomiast przydała nam się do nauki trzymania oraz jako domowa żujka :D Te dwie zabawki z czystym sumieniem mogę polecić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny temat posta! Truskawka z Comfy jest najukochańszą glamajką Ru, bakłażan z Planet Pet może przy tym się schować! :) Niestety patyk nie sprawdził się, został rozgryziony w piętnaście minut. Piłke plaster miodu posiadamy w różu i jest bardzo wytrzymała i kochana przez oba pieski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No popatrz, a słyszałam właśnie odwrotne opinie, że patyk super, a plaster miodu poległ ;) Co pies to obyczaj :)

      Swoją drogą, dużo bym dała, żeby Cookie cokolwiek zechciał memłać w buzi, nawet za cenę rozgryzionych zabawek. Patyk- owszem, ale zabawki- gryzaki.... przecież one są do wyglądania, a nie do gryzienia!

      Usuń
    2. Proszę, jaki arystokrata! :) U nas glamajki ewidentnie uspakajają Ru. Do tego stopnia uspakajało ją trzymnie czegoś w pysku, że sama w sytuacjach stresowych bierze sobie jabłko do ryjka - tak robi zawsze, jak wychodzimy z ogródka, tuż na płot sąsiadów, gdzie miota się agresywny pies. Wie, że nie wolno się drzeć i walczyć, więc chyłkiem sięga po jabłko i idzie gryząc jabłko w pysku! <3

      Usuń
    3. Jaka mądra psina! <3

      Cookie niestety nie gryzie nawet zwykłych gryzaków, mimo że nie ma do nich stałego dostępu i są mu zabierane. "Skóra wołowa? Nie... takiego to ja nie będę jadł... Uszy królicze? Ale bez nadzienia? Phi. Pałeczki owinięte mięsem z ryby? Rybę zjem, pałeczkę zostawię, ok?" Chyba potrzebujemy drugiego psa ;)

      Usuń
  9. Podoba mi się truskawka i rybka. Ale czy ta rybka jest trwała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno jest wytrzymała, ale oczywiście wszystko zależy od psa ;)

      Usuń
  10. Super post, mamy kostkę comfy dental, dość delikatna, ale warta ceny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Truskawka, dziwna ringo-rybka i piłka denta fun zdecydowanie wskakują na moją listę zakupów. :) Chociaż najpierw kolejny ażurek, ultra tug z Chuckit i znowa smycz... :P

    OdpowiedzUsuń
  12. My właśnie testujemy truskawę, wydaje się niezła! :) Piłki jeżowe lubimy bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  13. Brakuje piłek Hoko funny (nasz nr 1) i piłek-pyszczków z Trixie (mniej wytrzymałe, ale dla miłośników mega miękkich zabawek też must have).

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...