5 rzeczy, które pokochaliśmy w 2015 roku!


W poniedziałek zakupiłam nowy kalendarz w sówki, obiecując sobie, jak co roku, że będę go używać.
Tak na serio, wpisuję w nich tylko od czasu do czasu kilka bardzo ważnych wydarzeń, o których później i tak zapomnę oraz 1/3 krwawień miesięcznych. Tym razem, jak łubudu i bum cyk-cyk, będę zapisywać, planować, notować. Nowy kalendarz, nowa ja!
Wraz z nadciągającą presją Nowego Roku, przyszedł czas na podsumowania i plany :)



5 rzeczy, które pokochaliśmy w 2015 roku


1. Tropienie
Traktowane przeze mnie wcześniej po macoszemu, realizowane bardziej z poczucia obowiązku, niż przyjemności. Moje podejście do tej aktywności diametralnie zmieniło się, gdy Cookie po raz pierwszy szukał w lesie człowieka, a ja w końcu musiałam w pełni polegać na jego nosie. Pamiętam ekscytację i dumę tak silną, że nieomal rozpłakałam się ze szczęścia!
Obiecujemy sobie więcej tropić w przyszłym roku :)


2. Gry i zabawy na spacerach
Mimo, że nasze wspólne spacery od zawsze przepełnione były ćwiczeniami z zakresu posłuszeństwa, daleko było mi do rozkładania zabawek i beztroskich zabaw ze swoim psem, w środku dnia, w centrum parku. Przynajmniej jednym okiem musiałam stale lustrować okolicę: czy aby na pewno nie idzie ku nam jakiś pies, czy aby nie musimy się już wycofać, zmienić kierunku, zgarniać wszystkich piłek i dosłownie uciekać przed konfrontacją.
W tym roku po raz pierwszy miałam szansę poczuć totalny luz na zwykłym spacerze. A więc to tak jest mieć normalnego psa!


3. Spacery w nieznane


Lubię mieć wszystko poukładane i wiedzieć, czego mogę się spodziewać. Przyznać muszę, że we wcześniejszych latach prawdziwym horrorem były dla mnie spacery w nowe okolice, w miejsca w których nigdy nie byłam i nie miałam okazji opracować pierdyliona planów ucieczki, w razie gdyby  w trakcie spaceru zaskoczył nas obcy pies.
W tym roku po raz pierwszy z radością przyjmowałam zaproszenia na spacery w nowe okolice i cieszyłam się z wycieczek krajoznawczych :)


4. Ćwiczenia z pozorantami
Na początku 2015 roku rozpoczęłam cykl spotkań z pozorantami. Sprawa idealna dla mnie, bo umawiając się, byłam zobowiązana do przeprowadzenia solidnych ćwiczeń, bez względu na pogodę i moje widzimisię. Sprawa idealna dla Cookiego, bo odpowiednio ustawiona poprzeczka umożliwiała mu osiąganie sukcesów i tym samym szybszą naukę.
Bez tych spotkań nie osiągnęlibyśmy tak wiele.


5. Zabaaaawki

Cookie jest psem niezabawkowym. Poza najprostszymi piłkami nie potrafił bawić się niczym.
Co więcej, każda dziwna, inna, zabawka była po pierwsze przerażająca. W drugiej kolejności, nieatrakcyjna. I chociaż nad motywacją zabawkową będziemy musieli jeszcze popracować, to w tym roku wzbogaciliśmy się o kilka nowych piłek, szarpaków, kongów i innych dziwnych gadżecików (kosteczka do aportowania comfy, absolutnie uwielbiam!), z których chętnie korzystamy na prawie wszystkich spacerach!
To duża zmiana również w moim spojrzeniu na psi świat, bowiem wcześniej mieliśmy dosłownie 2-3 piłki, jeden szarpak i uważałam, że niczego więcej nam do szczęścia nie potrzeba, a dzisiaj... trudno jest mi się powstrzymać przed kupowaniem kolejnych zabawek ;)


Sukcesy?
Za największe sukcesy uważam oswojenie Cookiego z ludźmi i przekręcenie go z postawy "Każdy obcy to złodziej, cygan i morderca" na "Kocham wszystkich właścicieli piesków i wszystkich, z którymi pańcia nakazuje mi się przywitać. Głaszcz i, ponad wszystko, dawaj smaka gdy zrobię "siad"."

Za drugi sukces należy uznać zaakceptowanie małych piesków, jako kompanów do zabawy, chociaż robotę psują mi ostatnio osiedlowe parówy prezentujące nieodmienną postawę "idę ci wpierdolić".

Jeszcze mało kolaży? No to łapcie!

Nie dajcie się zwieść, mimo że pod koniec grudnia zimy wciąż nie uświadczono, kolejność zdjęć jest przypadkowa i ostatnie zdjęcie pochodzi ze środy, ale jednej z tych sierpniowych :)


Jakie plany? Jakie postanowienia?


Jak co roku: schudnąć, wzbogacić się i mniej spać ;)

Przede wszystkim jednak: umawiać się na więcej spacerów z psimi kumplami, organizować więcej spotkań z pozorantami, kupować więcej piłek, więcej szarpaków, więcej obroży, szelek, smyczy.
Wybrać się w końcu na psi wybieg i na grupowy spacer.
Pojechać z psem nad morze i w góry <3



A Wy, jakie macie plany, postanowienia, na najbliższy rok?
Czy jest coś, co pokochaliście w 2015 roku? Koniecznie dajcie mi znać!



14 komentarzy

  1. Dla nas również ten kończący się już rok był bardzo udany, przede wszystkim dlatego, że Esprit zawitał do mojego domu i przeżyliśmy razem super chwile! Mam nadzieję, że 2016 będzie równie udany!
    Super kolaże :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Wam jeszcze piękniejszych, wspólnych chwil w nowym roku! :)

      Usuń
  2. Innymi słowy mieliście rok pełen sukcesów! Oby kolejny również był taki.
    Pozorant i wspólne spacery to bardzo dobra motywacja, żeby nie widziwiać z pogodą i iść mimo wszystko, zwłaszcza jeżeli kompan jest przyjezdny! W końcu to nieładnie odwoływać na ostatnią chwile.
    A postanowienia mam bardzo podobne, chociaż z psami nad morze mnie nie ciągnie, za to mogę dwukrotnie zaliczyć góry :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to, to to! Bardzo nie ładnie jest odwoływać takie ćwiczenia :)
      Ja nie jestem pewna, czy nie mam lęku wysokości, więc góry stoją pod wielkim znakiem zapytania :D

      Usuń
  3. Gratuluję sukcesów! I oczywiście życzę kolejnych :-). Na wycieczki zapraszamy do Kotliny Kłodzkiej , góry , łąki ,pola , lasy. Psi raj , a i dla ludzi fajne miejsce :D

    Pozdrawiam
    http://beaglowate.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy, wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)
      Kotlina Kłodzka, zapamiętam! :)

      Usuń
  4. Ja też co roku obiecuję sobie, że będę zapisywać i używać kalendarza a wychodzi zawsze że i tak używam tylko tego w telefonie :P
    Szczęśliwego Nowego Roku życzę :) i pozdrawiam
    http://labowamania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja hołduję wszędobylskim karteczkom! :)

      Usuń
  5. No to sukcesy u Was są! Gratulacje! I oczywiście życzę kolejnych! Bawcie się dobrze, pracujcie jeszcze lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  6. brawo! sukcesy godne pozazdroszczenia! :) oby przyszły rok był tak dobry! :)
    jestem obłędnie zauroczona postanowieniami... jakoś dziwnie przypominają moje własne ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umówmy się, że z inwencją twórczą, to w tym roku nie popłynęłam :D

      Usuń
  7. Widzę, że tropienie zdobywa coraz więcej i więcej zwolenników. :)
    Ja obiecuję sobie, że w 2016 roku pójdę za Twoim światłym przykładem i zacznę ogarniać spacery z pozorantami.

    OdpowiedzUsuń
  8. Brawo! Trzymam kciuki, żeby 2016 był tak samo dobry, a może nawet i lepszy :D
    U nas planów dużo, postanowień też - jeśli wszystko pójdzie zgodnie z moją myślą, to będzie baaardzo pracowity rok :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...