Pierwszy tydzień w nowym trybie pracy za nami. A przed Wami, krótkie podsumowanie. Plan pracy poznaliście niecały tydzień temu. 
Nadejście wiosny boleśnie zweryfikowało nasze plany. 
Otóż, zrobiło się ciepło.
Dzień znacząco się wydłużył.
Coraz mniej wieje.
I ogólnie rzecz ujmując, jest ładnie.

Tłumy jakich doświadczamy przyprawiają mnie o ból głowy. Okazuje się bowiem, że naprawdę 
nie mamy gdzie ćwiczyć. 

Czytaj dalej »


Każdy dzień jest dobrym, by wprowadzić do swojego życia jakieś pozytywne zmiany. Nie warto czekać do poniedziałku, do początku miesiąca, do początku roku. Zmiany najlepiej wprowadzać od dziś, nawet jeśli jest już grubo po południu. Właśnie teraz narodził się pomysł i to teraz mamy najwięcej zapału, niezmąconą motywację i największą szansę na sukces! Nie czekajmy do jutra, bo jutro może nigdy nie stać się "DZIŚ!".


Czytaj dalej »


Rozmawiałam swego czasu z pewnym "nie-psiarzem", który nie mógł wyjść z oburzenia, jak można zamykać swojego psa w KLATCE. Część "psiarzy" wciąż odnosi się do niej sceptycznie, choć jej zwolenników zdaje się przybywać. Jeśli ktoś zna i rozumie ideę klatki kennelowej,  wie, że to tak naprawdę nie-klatka. Nie więzienie. Nie areszt. Nie tortury i worek obciążony kamieniami na dnie jeziora Hańcza. To azyl, to własna buda, to dom.

Czytaj dalej »











Ten wpis rozpoczyna nowy cykl, Prywatek u Cookiego.
Cykl powstał z myślą o tych z Was, którzy chcą poznać trochę naszej codzienności, na własne oczy zobaczyć, że życie z Cookim to nie tylko 1. Szkolenie 2. Odwrażliwianie 3. Problemy 4. Rozterki 5. Zasady 6. Smęty i narzekania (chociaż głównie!). Ten cykl to odskocznia i (mam nadzieję), sama przyjemność :) Znajdziecie w nim dużo, dużo zdjęć.  Nie bójcie się marszczenia nosa, jeszcze bardzo długo nie będę publikować idealnych, ostrych jak żyleta fotografii, ale mam nadzieję, że wszelkie techniczne niedociągnięcia nie odejmują uroku głównemu bohaterowi :)
A ja, mam nadzieję, będę miała motywację do tego, by częściej zabierać ze sobą aparat!
Bawcie się dobrze :)

Czytaj dalej »


Źródło: thepricelessguide.com

Życie w społeczeństwie zmusza nas do podporządkowania się pewnym z góry przyjętym zasadom. Przyjęło się na przykład, że przepuszczamy ludzi wychodzących z autobusu czy tramwaju (nie dotyczy starszych pań, którym należy się pierwszeństwo we wszystkim), spuszczamy po sobie wodę w toalecie i podajemy prawą rękę przy oficjalnym przywitaniu. Nie mamy też wiele przeciwko zasadom wprowadzonym w domu, do którego wybieramy się w gości. Poproszeni o to, zdejmujemy buty, używamy konkretnego ręcznika, nie palimy papierosów w domu, używamy podkładek pod kubki. Jest tego całe mnóstwo, a najczęściej na wszystkie z zasad godzimy się bez mrugnięcia okiem.
A czy stosujemy się do przedstawionych nam zasad interakcji (lub jej braku!) z czworonogiem?

Czytaj dalej »
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...