Minął miesiąc odkąd przeprowadziliśmy się na drugi koniec Warszawy, do nowego, psiolubnego mieszkania. Decyzja o przeprowadzce ciągnęła się za nami od wielu miesięcy. Malutka kawalerka, w której całe życie toczyło się na zasłanym narzutą łóżku z czasem stawała się coraz bardziej zagracona, psie kłaki zbijały się w kłęby tak duże, że rozwijały własne cywilizacje, a my przykrywaliśmy się kocem, odpalaliśmy gry, a co niektórzy piwo, i mechanicznie głaskaliśmy piesełeczka. Dzień w dzień.

Czytaj dalej »
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...